Ja jestem umysł ścisły. Mnie się podobają melodie, które już raz słyszałem.
Ze znikającym usmiechem
strona główna · działy · tagi · o autorze · szukaj · Polacy.eu.org  
 

Polska2011.01.14 16:48 17:18

Słabi, skłóceni, zaskoczeni- czekamy na ciąg dalszy

 

Tbilisi, Smoleńsk, MAK, cdn

 
„Rosja realizuje swój plan finlandyzacji Europy zachodniej i wypchnięcia z niej USA: „my się wycofamy za Łabę a wy za Atlantyk”. Robi to by sobie oczyścić tyły przed najważniejszym: rozgrywką z Chinami”
 
 Tak mniej więcej interpretował w 1972roku (a więc prawie 40lat temu!) ś.p. Stefan Kisielewski nadchodzącą konferencję w Helsinkach. Mimo że od tego czasu wiele się wydarzyło, to główne problemy stojące przed Rosją nie uległy zmianie, co najwyżej nabrały ostrości. Rosja przegrała zimną wojnę, Europa zachodnia nie została do końca „zfinlandyzowana”, w byłej sowieckiej strefie wpływów powstało „międzymorze”. USA zostały za to wypchnięte za Atlantyk (no, może PRAWIE wypchnięte) „problem chiński” stał się zaś problemem palącym wraz z intensywnym kolonizowaniem przez Chińczyków Syberii. Polityka Rosji nie uległa więc zmianie i jest konsekwentnie realizowana.
  
Gdy dwa lata temu wybuchła wojna w Gruzji, nikt przytomny nie mógł mieć wątpliwości, że Rosja zaczyna porządkować swoje przyszłe zaplecze, przed zwróceniem się na wschód. Scenariusz był łatwy do przewidzenia: po Gruzji Ukraina, potem Polska, w międzyczasie kraje bałtyckie. Nastąpiło jednak coś nieoczekiwanego: Rosja w Gruzji przegrała! Saakaszwili pozostał prezydentem, mimo że Putin ogłosił jego obalenie celem Rosji, agresor nie zwiększył swego stanu posiadania: Abchazja i Osetia południowa są kontrolowane przez Rosjan tak jak i przed agresją. Ponadto stało się coś czego ruskie bardzo nie lubią: sprawa została umiędzynarodowiona i nabrała rozgłosu. Taki rozwój wypadków można by nazwać sensacją, bo w polityce jak w szachach, powyżej pewnego poziomu nie ma już zaskoczeń. Cóż takiego się stało? Trochę się o tym dowiedzieliśmy ostatnio z Wikileaks. Św. P. prezydent Lech Kaczyński zareagował jak mąż stanu: ponieważ w odróżnieniu od większości naszych „dyplomatołków” rozumiał znaczenie faktu, iż gaz i ropa w Polsce- jeśli nie ma być kupiona u ruskich- to musi wcześniej przepłynąć przez terytorium Gruzji, zdecydował, że lepiej jest bronić naszej suwerenności z dala od naszych granic i nie naszymi rękoma. Postawił w zastaw własne życie i… wygrał.
  
A guerre comme a la guerre: nieoczekiwane wydarzenia zawsze prowadzą do zmiany planów. Ruskim szachistom najwyraźniej zaczęło się spieszyć. Nie udało im się powtórzyć manewru Hitlera i jego pamiętnych „id marcowych”, postanowili więc zastosować manewr typowo szachowy (Aleksander Wielki pod Gaugamelą) i dać mata królowi bez względu na straty. Zamiast tracić czas na zbijanie kolejnych pionków, postanowili uderzyć w przywódcę nieposłusznych, czyli w Polskę(ech, łza się w oku kręci- tak kiedyś byliśmy postrzegani!) , wiedząc, że jeśli jej narzucą kontrolę, reszta się sama podda. Tak niestety należy odczytywać 10.04.2010r.
  
Pamiętam jak jeszcze niedawno „nasi” „niezależni komentatorzy sceny politycznej” wyśmiewali teorię o zamachu rosyjskim, twierdząc że Rosji nic by to przecież nie przyniosło, tylko same straty. No cóż, dziś przypominam to z politowaniem. Rosja ma obecnie silnie rozbudowaną w Polsce agenturę wpływu, a dzięki likwidacji polskiego prezydenta z elitą opozycji i armii zyskała także w Warszawie spolegliwy (by nie powiedzieć- pardon le mot- przecwelony) rząd, co do którego ja przynajmniej nie jestem pewien czy dba on o interesy Polski czy też jakichś innych podmiotów, mniejsza o to czy na skutek głupoty czy zdrady. Rząd ten współpracuje z rosyjską agenturą w ogłupianiu i skłócaniu Polaków, czego skutki obserwuję z rosnącym przerażeniem.
  
Jesteśmy więc dzisiaj skłóceni i podzieleni jak nigdy, pozbawieni przywództwa, siły i wiarygodnych sojuszników (to także dzięki Tuskowi!) w obliczu Rosji energicznie zmierzającej do narzucenia nam swojej kontroli. Czarno to widzę. 

 
2120 odsłon  średnio 5 (2 głosy)
zaloguj się lub załóż konto by oceniać i komentować   
Tagi: lech kaczyński, gruzja, rosja, tusk, mak.
Re: Słabi, skłóceni, zaskoczeni- czekamy na ciąg dalszy 
Zenon Jaszczuk, 2011.01.14 o 17:58
Kot z Ch.
Kocie, dobrze to napisałeś, tylko czegos mi tutaj brakuje. Moim zdaniem za bardzo wszystko uproszczamy. Powiem tak brak mi tutaj planistów, brak mi trzymającego szable. To co piszesz to jak by już efekt ostrza, cięcia. To tak jak wikołaki żyją aktywnie w nocy /my ich nie widzimy/ a "giną" w świetle dnia.Pomimo, że są nadal, występują w telewizjach, prasie itd, tylko my nie wiemy którzy to. Domyślamy się. Dla przykładu Rosja, USA, Francja, Niemcy itd, ale masoni; Lenin, Stalin, Hitler, Sarkozy, Miterand itd. Czyli czy to rozbicie na walki między panstwami, nie jest uzgodnione wspólnie. Moim zdaniem jest. Kaczyński, tylko odegrał narzucone mu zadanie do wykonania.Pisałem o tym kiedyś mniej więcej tak. Zobacz olimpiada w Chinach, Putin i Busch jadą tam. Piją oba po secie, a tutaj raptem wojna. Myślisz, że oni o tym nie wiedzieli ...... itd Pozdrawiam
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Słabi, skłóceni, zaskoczeni- czekamy na ciąg dalszy 
Kot z Cheshire, 2011.01.14 o 18:29
Nie wiem czy dobrze zrozumiałem, ale wydaje mi się, że możemy rozdzielic motywacje narodów i państw, od motywacji ich przywódców. W "Wojnie i Pokoju" Tołstoj przedstawił skrajny pogląd, że przywódcy są zawsze tylko wykonawcami woli mas ludzkich. Nie zgadzam się z tym, ale jednak nie odmawiam zupełnie racji. Rosji ten problem wogóle nie dotyczy, tam- w cywilizacji turańskiej- wszyscy wykonują rozkazy, od Miedwiediewa do głupiego Wani z kołchozu. Oczywiście niektórzy się buntują, ale to nie ma znaczenia. Istnieje tylko jedna racja- racja "świętej rusi", która polega na tym aby się powiekszac. Tyle- proste i banalne.
Natomiast my (i oni na zachodzie) jesteśmy "jak sosna rozdarci"- mamy poglądy własne, ale szanujemy rację stanu, lubimy Rosjan i nienawidzimy Rosji...
Pozdrawiam
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Słabi, skłóceni, zaskoczeni- czekamy na ciąg dalszy 
Zenon Jaszczuk, 2011.01.14 o 20:30
Kot z Ch
Pewnie trochę się mijamy. Jaka walka o Ruś, jeśli od rewolucji rządzą Żydzi. Jaka walka o Polskę, jesli od 1939 roku Polską rządzą Żydzi itd. To wszystko jest ustalone , nazwijmy to przez kahał światowy. Będę nie modny. Żydzi zaprojektowali trzy wojny światowe [ nie, nie sklepikarze żydowscy}. Sfinansowali Hitlera, potem Stalina [obaj to ich ludzie}, Wymordowali Żydów im zbędnych, biedotę [żyd "niemiecki" my nie nawidziliśmy żydów ze wschodu- Marek Rigg we własnej książce], dla oka odsunęli Żydów z zajmowanych stanowisk w Niemczech. Proponowali im , szkolili ich, zmuszali ich do wyjazdu do Palestyny w celu zaplanowanej budowy Izraela. Co widzimy; wymordowali biedote żydowską, wymordowali inteligencję Polską, wymordowali inteligencję Rosyjską.Podzielili europę w dawno zaplanowany sposób [ pdział Europy, plany już chyba w 1942 roku drukowały gazety Amerykańskie czytaj Żydowskie. Żydzi osądzili w Norymberdze nieposłusznych wykonawców [Katynia nie ruszyli]. Utrwalili władzę w Rosji, Polsce, Niemczech, Francji itd, utworzyli Izrael. Ten to uczynił kto odniosł korzyści. Dzisiaj jest ta sama gra. Pozdrawiam
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Słabi, skłóceni, zaskoczeni- czekamy na ciąg dalszy 
Zenon Jaszczuk, 2011.01.17 o 00:07
Kot z Ch.
Widzisz, Ty czarno widzisz, ja czarno widzę, a reszta zadowolona.Będzie dobrze, nie takie rzeczy Polacy przeżyli. Opowiem Ci z życia wzięte. Około pięcdziesiąt lat temu byłem z matką na takiej rozmowie. Rozmowie u baby jagi. Tylko to był chłop co przeszedł wojnę przy doktorze, lekarzu. Czyli robił po wojnie za tzw znachora [lekarzom nawet kości składał, albo po nich poprawiał]. Znachor mówił tak, za pani życia komuna upadnie, potem przyjdą Amerykanie, ale bedą bardzo krótko. Po Amerykanach przyjdą Chińczycy, chiński koń napije się wody w Wiśle. Jednak Polacy nie bedą zadowoleni, inna kultura, inna cywilizacja itd.
Czyli narazie się sprawdza, zobaczymy dalej. Pozdrawiam
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Chińczycy? 
Piotr Świtecki, 2011.01.17 o 02:30
Co jest z tymi Chińczykami - chciałbym się w końcu dowiedzieć. Bo różni ludzie różnie mówią, na przykład pan Roman Kafel miał jak najlepsze doświadczenia - ludzie przyjaźni, można jeść wszystko, z kolei Ratus coś tam półgębkiem i z niechęcią napomknął, że to "owadzie społeczeństwo" (ale jak na razie nie dał się namówić na napisanie o swojej wizycie w Chinach), trzeci punkt widzenia to różnice cywilizacyjne w ujęciu Konecznego, czwarty to przebitki z mediów czy relacje dalszych znajomych - niszczenie unikalnej kultury Tybetu, bieda, ale i jednak podziw dla tej starej cywilizacji...

Mój dziadek miał respekt dla Chińczyków. Powiedział kiedyś, że jakby przyszli, to nas czapkami zarzucą.
Pamiętam, że sam też nosił czapkę.

I bądź tu mądry.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Chińczycy? 
Zenon Jaszczuk, 2011.01.17 o 08:11
Mufti
Pewnie Chińczycy jak wiele narodów, są różni. A jeśli przyjdą, to wiadomo, że nie na spacer. Taki znajomy zawsze mówi jak opowiadała im kiedyś nauczycielka, że jak Chińczycy przejdą, to trawa kilka lat nie odrośnie. To tak chyba jak z tymi czapkami. Myślę, że nikt nie może konkretnie coś o nich powiedzieć. Co innego powie turysta, a co innego czytacz. A wojsko, to wojsko.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Chińczycy? 
w.red, 2011.01.17 o 11:13
W moim pojęciu określenie "Chińczyk" bardziej dziś utożsamia pojęcie "Azjata" i nader często używane właśnie w tym kontekście. Zapomina się przy tym że w
Azji żyją i inne nacje. I w dużym stopniu to właśnie one wpływają na negatywne postrzeganie "Chińczyków". Generalnie jednak mentalność tych ludzi jest diametralnie różna od naszej. Dlatego w dużym stopniu jest dla nas nie zrozumiała (choć trafniejszym określeniem byłoby może "niepojęta").
Zaś nawet między nimi samymi istnieją ogromne różnice. Najbardziej dla mnie rzucającą się w oczy jest ich możliwość adaptacji prawie w każdym środowisku (przy nich znani nam "starsi bracia" po prostu wymiękkają). Jednak w tym przypadku "adaptacja" nie oznacza "asymilacja". Cechą wspólną dla nich i "starszych braci" wydaje się być zachowanie tożsamości w każdym środowisku w jakim przyszło im żyć, oraz wspieranie się w działaniach na rzecz rozwoju własnej grupy. Co w powiązaniu z tradycją i znaczeniem "rodziny" czyni z nich grupę daleko bardziej ekspansywną niż ta której użyłem do porównania.
Piszesz, że Ratus użył w stosunku do nich określenia "owadzie społeczeństwo".
I nie jest to bez racji. Choć sam bardziej byłbym skłonny porównać ich do szczurzej społeczności (w stanie obecnym). W dużym stopniu właśnie bieda uczyniła z nich takimi jak są dzisiaj. To naprawdę "mistrzowie przetrwania".
Jeśli idzie natomiast o same Chiny, ich "stan" na dzień dzisiejszy to obawiam się że niewiele zostało z ich dawnej kultury i jej dorobku. A nawet jeśli już to jedynie to co może być przydatne do "walki o byt". W moim mniemaniu społeczność chińska wykreowała nowy rodzaj stosunków społecznych będący konglomeratem feudalizmu, drapieżnego kapitalizmu a to wszystko spojone sosikiem komunizmu (tyle że nie w formie idei co raczej zdominowania społeczeństwa).
Kiedy słyszę ubolewania i rzężenia "zachodnich" mędrców nad "koniecznością wyplenienia rodzimych nacjonalizmów" w "trosce o przyszłość". To ogarnia mnie pusty śmiech. Bowiem w konfrontacji z Chinami to właśnie "społeczności zachodnie" są bez szans. Bo sami własnymi łapkami rozbijają największą siłę tych społeczeństw wynikającą z poczucia wspólnoty, które samo w sobie jest już ideą. A stopień ich bezradności wobec tej największej siły i potencjału najlepiej widać na przykładzie Afganistanu (choć to pchła w porównaniu z USA).
Ale to tylko moje najzupełniej prywatne przemyślenia w tym temacie. I to z punktu widzenia "dołu", więc najzupełniej "nie odzwierciedlające stanu rzeczy" dla wszystkich fachowców. Zatem nie ma sobie co zbytni zawracać tym uwagi. Choć w moim przekonaniu należałoby się zacząć bać, nawet jeśli już jest cokolwiek za późno.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Słabi, skłóceni, zaskoczeni- czekamy na ciąg dalszy 
Kot z Cheshire, 2011.01.17 o 09:58
sam nie wiem, czy Pańska wizja jest pesymistyczne czy optymistyczna. Skomentuję dowcipem z "Kisiela":

- pesymista: "Gorzej już byc nie może!"

- optymista: "Ależ może, może!"

Pozdrawiam
Kot z Cheshire
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Słabi, skłóceni, zaskoczeni- czekamy na ciąg dalszy 
Krzysztof J. Wojtas, 2011.01.17 o 10:33
Kocie
Jestem za opcją wskazaną przez Zenka. Pan sie wpisuje w trend z którym walczę i na S24 i NP (za to właśnie chcą mnie wyrzucić - ale sami mi pomyłkowo dali kartę atutową); to opcja FYM-a, Roleksa, Ściosa - i kilku innych świadomych, i pewnej ilości idących śladem lemingów. Mam nadzieję, że Pan wyskoczy szybko z tych butów.
Otóż Rosja z Putinem pozbyła się dominujących wpływów kahału. Dlatego jest atakowana jako wróg Polski, demokracji, wiary i wolności. Wykorzystuje się tradycyjną niechęć do Rosji - jako turańszczyzny z konsekwencjami.

Tymczasem należy odróżnić sowiety - mordujące Polskę i Polaków z przyczyn ideologii judaistycznej, gdzie narzędziem były narody ZSRR, a także nasi rodzimi Żydzi, od Rosji, która ma także nieprzyjazny stosunek do nas, ale z racji turańszczyzny.

Jeśli zaś patrzymy na to przez pryzmat miejsca; Rosji nie da się przesunąć - to są i będą nasi sąsiedzi. Trzeba wiedzieć, że to podła swołocz, gotowa do największej brutalności (jak wypowiedź MAK na temat katastrofy), ale zachowująca się racjonalnie w ramach cywilizacji.
Dlatego napisałem, że wstydzę się Tuska, który poddał się Rosji, przekazując im śledztwo, licząc na pozory uczciwości. Dureń historyk i do tego premier. Wstyd, że ktoś taki nami rzadzi.

Jednak obecnie mamy wieksze zagrożenie - zniszczenie polskości przez środowiska żydowskie, które podszywają się pod polskie elity - bo zostały tu wykształcone i znają polskie zwyczaje i historię. Brak im tylko polskiego ducha - bo wtedy staliby się Polakami (taka jest np. żona Komorowskiego - dobre, polskie liceum, "czarna jedynka" - no elita. Tylko, czy jest "polskiego ducha"?)
Ta opcja jest groźna, ale możliwa do usunięcia zdecydowanym ruchem 1968.

Sprawę Chińczyków proponuję zostawić na plan dalszy - wrócimy do tego, po ustaleniu wspólnych poglądów tutaj.
Bo i tak boję się, że za dużo "kontrowersji" jak na start.

Ale powoli ma Pan szansę "wyjść na ludzi"
;-)
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Słabi, skłóceni, zaskoczeni- czekamy na ciąg dalszy 
Kot z Cheshire, 2011.01.17 o 10:53
Z pewnością się róznimy, ale chyba nie aż tak jak Pan myśli (proszę przeczytac w wolnej chwili mój ostatni tekst)! Ja w sumie jestem wielbicielem rosyjskiej kultury: literatury, muzyki i rozróżniam to, kiedy mordują nas Żydzi, a kiedy Rosjanie, ale mi wychodzi, że jednak częściej Rosjanie. Poza tym widzę szansę na to, że to się może odmienic: Rosja nie jest przecież wieczna, to stosunkowo młody twór (liczę go od XV wieku). Natomiast co do rodzimych Żydów, to (nie kwestionując trującego zastrzyku relatywizmu i innego świństwa jaki tu wstrzyknęli) sprawa jest bardzo złożona: oni są tu dłużej niż istnieje Rosja! A Kaczyński też był ponoc Żydem...
Pozdrawiam
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Słabi, skłóceni, zaskoczeni- czekamy na ciąg dalszy 
Krzysztof J. Wojtas, 2011.01.17 o 11:03
Długość pobytu w Polsce Żydów nie jest tu żadnym elementem ważnym; należy pamiętać, ze pierwsi to byli handlarze niewolników prowadzące swój towar ze wschodu.
Onie się nie zasymilowali i pozostają elementem obcym.

Co do mordów; tu nie byłbym jednoznaczny w ocenie.
Żydów chroniliśmy przed mordami, a oni "zapłacili" Katyniem, czy antypolską postawą na Kresach zajetych przez Sowietów w 39. Zorganizowali "usunięcie" ziemiaństwa po 45. Rola Żydów w czasie np. Powstania Styczniowego jest dwuznaczna i wymaga wyjaśnienia.
Obecna sytuacja - jest zbyt oczywista, aby o niej pisać.

W sumie. Dla nas - i Rosja i judaizm, są równorzędnymi wrogami. Tudzież Niemcy.
Ale też warto określić nasz stosunek do Czechów, czy Litwinów - to kundle szczypiące nogawki, ale zawsze gotowe ugryźć więcej.
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
Re: Słabi, skłóceni, zaskoczeni- czekamy na ciąg dalszy 
Kot z Cheshire, 2011.01.17 o 11:54
Co pozostaje? Jakoś trzeba przecież się grzebac w tym bagienku! A co do Chińczyków, to miałem do czynienia z Koreańczykami i Japończykami, i mam dobre wspomnienia ;)
zaloguj się lub załóż konto aby odpowiedzieć  
 
login:
hasło:
 
załóż konto, załóż bloga!
Więcej funkcji, w tym ocenianie i komentowanie artykułów.
odzyskaj hasło
najnowsze komentarze
Re: Tusk przed Trybunał Stanu?
Zenon Jaszczuk → Piotr Świtecki
Re: Tusk przed Trybunał Stanu?
Piotr Świtecki → Kot z Cheshire
Re: Tusk przed Trybunał Stanu?
Zenon Jaszczuk → Kot z Cheshire
Re: Tusk przed Trybunał Stanu?
Kot z Cheshire → Zenon Jaszczuk
Re: Tusk przed Trybunał Stanu?
Zenon Jaszczuk → Kot z Cheshire
Re: Tusk przed Trybunał Stanu?
Kot z Cheshire → J.Ruszkiewicz - SpiritoLibero
Re: Tusk przed Trybunał Stanu?
Kot z Cheshire → Zenon Jaszczuk
Re: Tusk przed Trybunał Stanu?
Zenon Jaszczuk → w.red
Re: Tusk przed Trybunał Stanu?
w.red → Kot z Cheshire
Re: Tusk przed Trybunał Stanu?
Zenon Jaszczuk → J.Ruszkiewicz - SpiritoLibero
Re: Tusk przed Trybunał Stanu?
J.Ruszkiewicz - SpiritoLibero → Kot z Cheshire
Re: Tusk przed Trybunał Stanu?
Zenon Jaszczuk → Kot z Cheshire
Re: Yellowmonster proszony o zgłoszenie się do [...]
Zenon Jaszczuk → Yellowmonster
Re: Yellowmonster proszony o zgłoszenie się do [...]
Yellowmonster → Piotr Świtecki
więcej…